Pośpiewaj mi mamo, pośpiewaj mi tato

Pośpiewaj mi mamo, pośpiewaj mi tato.
Pośpiewaj mi mamo, pośpiewaj mi tato. copywright NFM Wrocław 2014
W szóstym miesiącu ciąży dziecko otwiera oczy i reaguje na światło. Czasem nawet odwraca się od jego źródła lub zasłania dłońmi oczy, gdy światło jest zbyt intensywne, mimo że od świata zewnętrznego oddziela malucha ciało matki.

Na dokładniejsze poznawanie otoczenia musi jednak poczekać do porodu. Ale już po dwudziestym tygodniu ciąży dziecko słyszy, a z upływem czasu rozpoznaje głos mamy i inne dźwięki – szczekanie psa, sygnał karetki pogotowia, a także muzykę. Tak więc człowiek najpierw słyszy świat zewnętrzny, a dopiero potem może go zobaczyć na własne oczy.



Później, po porodzie używa wszystkich zmysłów, by porozumiewać się z innymi; uczy się języka. Ojczystym będzie tylko ten z języków, którym rozmawiawano z dzieckiem w pierwszym okresie życia. Jeśli więc rodzice zaczną komunikować się ze swoim maleństwem nie tylko poprzez słowo czy gest, lecz także poprzez śpiew, jeżeli będą to robić jeszcze podczas ciąży, a potem w pierwszych latach życia – śpiew, muzyka staną się częścią języka ojczystego małego człowieka. I to tym elementem języka, którym najłatwiej można przekazać emocje.

„Pośpiewaj mi mamo, pośpiewaj mi tato“ to najważniejszy i mój ulubiony spośród naszych programów edukacyjnych.


Uczymy dorosłych śpiewać dzieciom kołysanki. Chcemy wrócić do przerwanej tradycji – tradycji obecnej we wszystkich kulturach świata. Matki, ojcowie, babcie śpiewały dzieciom, wnukom przekazując im dobre emocje, miłość i piękno. Śpiewajmy i my, włączając muzykę do języka ojczystego najmłodszego pokolenia Polaków. To doświadczenie ułatwi im rozwój emocjonalny, sprowokuje do własnej aktywności muzycznej i wyrobi potrzebę uczestnictwa w sztuce.

Zoltán Kodály, węgierski kompozytor zapytany kiedyś, w jakim wieku najlepiej rozpocząć naukę śpiewu, miał ponoć odpowiedzieć: dziewięć miesięcy przed dniem urodzenia. Ale natychmiast zaprzeczył: – Nie, to nie jest prawda! Najlepiej rozpocząć naukę śpiewu dziewięć miesięcy przed narodzeniem matki.

Andrzej Kosendiak
Trwa ładowanie komentarzy...