NFM - kiedy otwarcie i kto zagra?

Główna sala koncertowa Narodowego Forum Muzyki na 1800 miejsc.
Główna sala koncertowa Narodowego Forum Muzyki na 1800 miejsc. wroclaw.pl / fot. Łukasz Rajchert
Otwarcie Narodowego Forum Muzyki już jesienią 2015 roku. W nowym gmachu odbędą się koncerty Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans - zdradza Andrzej Kosendiak. Dyrektor NFM-u ujawnia także nazwiska wielkich gwiazd, jakie wystąpią w nowej sali koncertowej. Są wśród nich Wiedeńscy i Londyńscy Filharmonicy, pianista Lang Lang i gwiazda Metropolitan Opera Mariusz Kwiecień.

Magdalena Talik: Przy ulicy Krupniczej pojawił się nowy przystanek tramwajowy, który ma już nazwę Narodowe Forum Muzyki, choć nudynek NFM-u jest jeszcze zamknięty dla publiczności. Kiedy inauguracja obiektu?

Andrzej Kosendiak: Znam datę otwarcia obiektu, ale podamy ją w styczniu, przed kongresem ISPA (International Society of Performing Arts) w Nowym Jorku, zwłaszcza że chciałbym już zapraszać gości z całego świata na to wielkie wydarzenie. Wszystko jest praktycznie ustalone.

Jesień 2015 roku pozostaje w mocy?

Zdradzę, że jubileuszowa 50. edycja festiwalu Wratislavia Cantans we wrześniu odbędzie się już w nowym gmachu.

Jakie gwiazdy zaplanowano na inaugurację Narodowego Forum Muzyki?

Samą inaugurację zorganizujemy własnymi siłami z Orkiestrą Symfoniczną NFM, orkiestrą Leopoldinum oraz Chórem NFM. Zadyrygują obecny i były szef artystyczny orkiestry Benjamin Shwartz oraz Jacek Kaspszyk. Na Wratslavii Cantans pojawią się natomiast Izraelska Orkiestra Symfoniczna pod dyrekcją Zubina Mehty, oczywiście Giovanni Antonini i sporo gwiazd, o których jeszcze opowiemy. Będą także występy Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia i Filharmonii Narodowej. Natomiast prawdziwy róg obfitości planujemy na 2016 rok. W pierwszym sezonie Narodowego Forum Muzyki wystąpią Wiener Philharmoniker pod batutą Semyona Bychkova, dyrygent Christoph Eschenbach z Narodową Orkiestrą Symfoniczną z Waszyngtonu wraz z pianistą Lang Langiem, dyrygent Iván Fischer z Orkiestrą Festiwalową z Budapesztu i naszym Chórem NFM, Paul McCreesh ze swoim nowym projektem „Pory roku” Josepha Haydna, też z udziałem Chóru NFM, trębacz jazzowy Wynton Marsalis ze swoim zespołem, gwiazda Metropolitan Opera - baryton Mariusz Kwiecień, wiolonczelista Yo Yo Ma, kontratenor Philippe Jaroussky, dyrygent Esa-Pekka Salonen z Londyńską Filharmonią. Wczesną wiosną przedstawię dokładny program całego sezonu.

Już teraz zapowiada się rewelacyjnie! Jednak konkurencja nie śpi. Kilka tygodni temu w Katowicach została otwarta nowa sala koncertowa Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia. Pierwsze opinie o obiekcie i akustyce są znakomite. Teraz poprzeczka względem wrocławskiej sali może być ustawiona jeszcze wyżej.

Cieszę się, że w Polsce zaczyna się budować obiekty wysokiej klasy. Nie obawiam się konfrontacji, choć kiedy po raz pierwszy zobaczyłem katowicką salę poczułem ukłucie zazdrości. Wnętrze audytorium jest rzeczywiście piękne i wysokiej klasy, jeśli chodzi o akustykę. W większości miejsc słychać doskonale, sprawdziłem to podczas kilku koncertów, ale ustawienie akustyczne jest stałe, jedno. Z kolei nasza sala jest nowocześniejsza od strony technologicznej, ma większe możliwości zmian, można wszystko wyregulować, by brzmienie można było zmieniać w zależności od rodzaju muzyki. W Katowicach na zewnątrz budynek jest oszczędny, twórcy nie podjęli zbytecznej tu walki ze Spodkiem, który jest usytuowany nieopodal i jest ikoną tego miasta. Bryła wrocławskiego Narodowego Forum Muzyki wzbudza, z pewnością, większe emocje. Jest spektakularna, choć też oszczędna. Cieszę się, że po zdjęciu rusztowań architektura jest imponująca, wzbudza bardzo dobre emocje. Myślę, że w Polsce jest miejsce jeszcze dla kilku takich sal. Największe miasta: Warszawa, Kraków, Poznań, Łódź nie mają takich obiektów i na razie się nie zanosi na to, by je tam wybudowano.

Dokładnie tego spodziewał się Pan oglądając projekty NFM-u?

Jeśli chodzi o zewnętrzny rezultat nie miałem do końca takiej pewności, więc to ulga i duma, że tak to wygląda. Elewacja niezwykle pięknie opisuje zewnętrzny kształt. Niektórzy mówią, że to czysty modernizm. Wydawało mi się, że drewno będzie szokować, ale nie. Budynek jest olbrzymi, niezwykle elegancki, a jednocześnie jakoś lekki i mocny w wyrazie.

Kilka miesięcy temu oglądaliśmy wnętrze, jeszcze głuche, betonowe. Jak wygląda w tej chwili?

Bardzo ciekawie. W salach kameralnych trwają ostatnie prace montowania paneli na ścianach, w niektórych już zakończone. W Sali A w kolorze burgundowym oraz w sali C w brązach ustawimy czarne krzesła, w czarnej sali B – szafirowe. Od połowy stycznia kładziemy podłogi – płyty albo drewno. W głównej sali koncertowej skończyły się tzw. brudne prace związane z betonem, ściany pomalowane na ciemny brąz, finalizowany jest montaż paneli sufitowych. Teraz są opuszczone tuż nad widownią, potem podciągnie się je do góry. Kolej na podłogi z przyciemnionego dębu. W środku czeka nas sporo prac wykończeniowych choć wiele tynków, gładzi, podłóg na większości powierzchni, zarówno w holu, jak i w korytarzach jest wykonanych. Na potężnej lekko wypukłej ścianie foyer naprzeciw głównego wejścia montowany jest corian – czarny gładki sztuczny kamień. W części administracyjnej wiele powierzchni biurowych zostało praktycznie ukończonych, brakuje już tylko mebli. Wielkie brawa dla Wrocławskich Inwestycji, które wzorowo zarządzają wszystkimi pracami, no i dla wykonawcy - Inter-Systemu.

A kiedy na główną salę wejdą akustycy?

Są stale. Pilnują jakości prac, choć ich rola wzrośnie, gdy od czerwca zaczniemy stroić salę. W tym czasie zaczniemy próby. W sierpniu orkiestra będzie grać przy pustej i pełnej sali. Przed oficjalnym otwarciem odbędzie się kilka koncertów testowych, na które zaprosimy naszych melomanów. Jak będą wyglądały, jeszcze poinformujemy. Na pewno wrocławianie dostaną szansę, by jako pierwsi wejść na salę i posłuchać, jak rozbrzmiewa w niej muzyka.

źródło: http://www.wroclaw.pl/nfm-wroclaw-kiedy-otwarcie-kto-zagra
Trwa ładowanie komentarzy...